10 sierpnia 2015

Summer Reader Book TAG

Kolejny TAG na tym blogu! Ponownie zostałam do niego nominowana przez KittyAillę, za co jej bardzo dziękuję ^^ No, ale już dłużej nie przeciągając: zapraszam do czytania!

1. Lemoniada: książka, która gorzko, żałośnie się zaczęła, ale potem stała się lepsza.
Nie jestem do końca pewna, jak mam rozumieć to pytanie. Chodzi o to, że zaczęła się bardzo smutno i skończyła happy endem czy może o to, że na początku była słaba i dopiero po chwili zrobiła się ciekawa? Wydaje mi się, że chodzi o tą drugą kategorię, a więc na pewno: Posępna litość. Dopiero po stu stronach, kiedy mamy kilkuletni przeskok w czasie akcji książka staje się ciekawa. 

2. Złote słońce: książka, która wywołała u ciebie niezrównany śmiech.
Dożywocie, Nomen omen, Ja, diablica (i kontynuacje), Toxic. 

3. Egzotyczne kwiaty: książka, której akcja rozgrywa się w kilku krajach. 
Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta!

4. Cień drzewa: książka, w której mroczny, tajemniczy bohater zostaje przedstawiony jako pierwszy.
Mistrz i Małgorzata? Choć w sumie nie, postać Wolanda pojawia się chwilę później. W Szklanym tronie poznajemy od razu Celaenę, która jest dość mroczna i tajemnicza ze względu na swoją przeszłość. Mara Dyer? Na samym początku przedstawiona jest tytułowa bohaterka, która też należy do dość... Skomplikowanych. 

5. Plażowy piasek: książka, która była ciężka w czytaniu, a jej akcja słabo rozwinięta.
Do głowy przychodzą mi albo takie książki, które były ciężkie w czytaniu (Gildia magów, Mgły Avalonu, Tajemnica przyszłości) oraz takie, które miały słabo rozwiniętą akcję (After, Dotyk Julii, Wybrani). Stąd mam lekki problem, aby znaleźć coś, co zawiera obydwie te cechy, ponieważ książki z kategorii "ciężkie" porzuciłam po pewnym czasie, a te o słabo rozwiniętej akcji przeczytałam w kilka godzin, bo były napisane łatwo. 

6. Zielona trawka: bohater, który był pełny życia, że aż się uśmiechałaś. 
Bohater pełny życia... Na ironię myślę, że Wiktoria Biankowska z Ja, diablicy. Dlaczego na ironię? Kto czytał, ten wie, ale dla niewtajemniczonych: bohaterka umiera w pierwszym rozdziale i trafia do Piekła. Mimo to nie popada w żadną depresję, a jest naprawdę przebojowa, wybuchowa i zdecydowanie pełna życia, jak na kogoś, komu się umarło. 

7. Arbuz: książka, która miała jakiś soczysty sekret.
Hm, sekret, sekret... Korona w mroku? Na koniec zostaje wyjawiony ogromny sekret, którego nie spodziewałabym się, gdybym wcześniej nie przeczytała ostatniej strony... Tajemnicę skrywał też Leonard w książce Wybacz mi, Leonardzie. Jednak nie nazwałabym go soczystym, a raczej zasmucającym. Może Toxic? Tam była skrywana pewna tajemnica. I zapewne w każdym kryminale również tak jest, ale ich nie czytam. 

8. Kapelusz na słońce: książka osadzona w ogromnym wszechświecie. 
Wszystkie książki z universum Gwiezdnych wojen. No i na pewno inspirowany tym Gwiezdny wojownik Katarzyny Bereniki Miszczuk. Oprócz tego nie czytałam książek, które działy się w przestrzeni kosmicznej, a przynajmniej nie przypominam sobie takowych. 

9. BBQ: książka, której bohater był opisany jako przystojniak.
Tylko jedna? O matko, tyle tych książek było, w których pojawiało się "ciacho". Pamiętniki wampirów, Utrata, Toxic, Królowa lata, Morze spokoju, Powód by oddychać, każde jedno New Adult... Tam zawsze są jacyś przystojni faceci! Po prostu każdy jest idealny i tyle. To może wymienię jednego, którego wybitnie lubiłam? No, ostatnimi czasy jest to Gabe z książki Toxic, ale to się może zmienić przy następnej lekturze. 

10. Summer Fun: kogo nominuję? 
Jestem beznadziejna w wybieraniu ludzi do nominacji. Cóż, nominuję każdego, komu podoba się ten TAG i zechce go zrobić. Jedyną osobę, którą będę o to męczyć jest ognista strzała

6 komentarzy:

  1. Hahha, faktycznie z tą Wiktorią to jak na ironię :P
    Ojej, Gildia była ciężka w czytaniu? Mi się ciężej czytało Złodziejską magię tej autorki xd A Gildia właśnie mi się podobała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam to od trzech-czterech lat i skończyć nie potrafię... A mam dwie pierwsze części w domu. Złodziejskiej magii nie próbowałam czytać, więc nie wiem :P

      Usuń
  2. A ja uciekam przed tagami, no chyba, że są jakieś naprawdę fajne i nie zapychają tylko miejsca na blogu i nie są kolejną drogą dla internetowego ekshibicjonizmu.
    O, gorzko i źle zaczęła się Samotnośc bogów.
    Mroczny, tajemniczy bohater... Omg, ile ja znam takich książek.
    Mwhehe, Ja, diablica mi się nie spodobalo, zapraszam do biczowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są zabawne :) Nie każdy mi się podoba, ale wiele z nich jest ciekawe.
      Nie mam za co biczować :P Są różne gusta, mi się ta trylogia podobała, jak czytałam ją w gimnazjum i mam do niej sentyment.

      Usuń
    2. Ja mam taki sentyment do ,,Wilka" i ,,WIlczycy" tej samej autorki, czytałam je w podstawówce i wtedy mi się podobało :D

      Usuń
    3. To mi za to "Wilk" się nie podobał. Najbardziej ze wszystkich książek, które od niej przeczytałam podobała mi się "Druga szansa". Czytałaś?

      Usuń

Szablon wykonany przez prudence.