25 października 2015

Jesienny pakiet

Co się składa na jesienny pakiet? Przeziębienie, studia/szkoła, moje urodziny, zimno, wczesne wstawanie, ciemno rano, ciemno popołudniu, no i oczywiście chandra! Chciałoby się żeby jesień była taka piękna, jak na tych wszystkich zdjęciach. Ostatnie promienie słońca, kolorowe liście, bezchmurne niebo, uśmiechnięci ludzie. I czasem się to zdarza, ale zazwyczaj: niedoczekanie. Deszcz, kałuże, niskie temperatury, chmury i brązowe liście. A to, co będzie się działo w listopadzie, kiedy pojawi się deszcz ze śniegiem, to już będzie istna Sodoma i Gomora. Idzie się załamać, nie? Nic tylko rzucić się z krawężnika.
Jesienna chandra dopada nas głównie ze względu na brak słońca. To wbrew pozorom bardzo źle wpływa na nasze samopoczucie. Niskie temperatury oraz to, że dzień jest bardzo krótki, a jego większość spędza się w pracy/szkole/na uczelni wcale nie pomaga. Nic dziwnego, że ludzi dopadają potem stany depresyjne. Kiedy mnie to spotyka, mam ochotę zawinąć się w kołdrę i nie wychodzić z łóżka. To byłaby prawdopodobnie najlepsza opcja, ale niestety trzeba się mierzyć z rzeczywistością. I na co ona komu? Nie można tego robić latem, kiedy jest miło i przyjemnie...?


W związku z tym, jak sobie z taką beznadziejną sytuacją i jakoś dotrwać do cieplejszej części wiosny i wspaniałego, gorącego lata? Cóż, przydałoby się kilka dobrych rad, jak spożytkować ten najdłuższy okres w roku. Bo jednak w naszym klimacie przez większość czasu jest właśnie ponura pogoda. 
Wiecie, psycholodzy zawsze powtarzają, że trzeba się cieszyć małymi rzeczami, starać się dostrzegać piękno dnia codziennego, co jest dosyć trudne. Łatwiejsze jest znajdywanie radości w tym, co lubi się robić. A więc zamiast uporczywego szukania pogodnej iskierki w trakcie zawieruchy i deszczu, łatwiej będzie poświęcić swój czas wolny na swoje zainteresowania. A co to będzie, to już jest wasza swobodna interpretacja. Może dla niektórych będzie to lekki i zabawny film, przy którym będzie można się pośmiać. Dla innych książka, która przeniesie w zupełnie inny świat. Jeszcze ktoś woli wylać swoją frustrację, grając w jakąś grę komputerową (polecam, zabijanie jakichś postaci pozwala się wyżyć). Ktoś inny może lubić oglądanie YouTuberów, czytanie blogów, pisanie notek. A inni lubią szydełkować i piec. Nieważne, co lubicie, jeżeli dopada was jesienna chandra, spróbujcie sięgnąć po coś, co zawsze sprawiało wam przyjemność.


Jesienią, kiedy jest zimno, warto też pamiętać o tym, że zawsze można się zapakować pod ciepły koc i zrobić sobie pyszną herbatę. Tutaj macie pełną swobodę. Jak dla mnie jest to zdecydowanie mocna, czarna herbata z dużą ilością soku malinowego. Poza tym można sobie w takich przypadkach pozwolić na dużą ilość słodyczy. Czekolada zawsze poprawia samopoczucie. Nie zadaje pytań, tylko od razu cię zrozumie. A ponieważ siedzimy więcej w domu, to można ugotować sobie coś dobrego do jedzenia. W internecie jest mnóstwo fajnych, prostych przepisów, które nie wymagają wiele wysiłku. 
Skoro i tak siedzimy w domu, to można sobie pospać i zregenerować siły. Kto nam zabroni? Albo pomarzyć o tym, co zrobimy na święta, latem i planować! 
W każdym razie zawsze pomocne jest wyjście do ludzi. Ja wiem, że się nie chce, że lepiej pospać, posiedzieć w domu, ale czasami warto się przemóc i spróbować się z kimś spotkać. Humory wam się na pewno poprawią, kiedy pogadacie o pierdołach, pośmiejecie się z żartów, które znacie tylko wy. A może odwiedzicie rodzinę? Babcię, która zawsze ugości dobrym obiadem? Zagracie z rodzicami w planszówkę? Plus zawsze pozostają znajomi online. Nawet nie trzeba wychodzić z domu, aby z nimi porozmawiać. A jeżeli ma się dobrych przyjaciół i znajomych, to są oni najlepszym lekarstwem na wszystkiego rodzaju smutki. 



Złote rady Klubu Przyjaciół Jellyfisha na jesienną chandrę:

Wiewiórka: Ciepła herbata, kocyk, dobra książka, rozmowa z przyjaciółmi.
Powie: Zjedz czekoladę, przeczytaj książkę i pomyśl o czymś psychopatycznym.
Gekon: Komedia romantyczna, jedzenie i przyjaciółki. Niekoniecznie w tej kolejności.
Owca: Spotkania ze znajomymi i spacer. Dłuuuugi spacer.
Chita: Twórcze zajęcia, które wykorzystają naszą energię. No i oczywiście jesienny niezbędnik, czyli koc i ciepła herbata!


A jakie wy macie sposoby na jesienną chandrę?

PS. W Menu po lewej stronie pojawiła się nowa zakładka pt. "Propozycje". Możecie pisać tam w komentarzach, o czym chcielibyście poczytać na Parzydełkach. 

22 komentarze:

  1. Nie ma innego sposobu, jak zająć czymś ręce i myśli. No i przeczekać. Sądzę, że jesień tak by nie dołowała, gdyby nie m.in. ta idiotyczna zmiana czasu. Dzień coraz krótszy, a jeszcze czas cofnięcie, żeby jeszcze wcześniej robiło się ciemno. Paranoja. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą zmianę czasu można spojrzeć jeszcze z innej strony. Rano wcześniej robi się jasno :P

      Usuń
    2. Ale pocieszenie. :D Ja tam wolę późniejszy zachód, niż wcześniejszy wschód. :P
      Teraz patrzę, jaki błąd mi się wkradł w komentarzu. Dla takiej gramatycznej nazistki, jak ja, to fizyczny ból. :D Ale tak to jest, jak się pisze na komórce i nie zauważy bzdur wyrabianych przez autokorektę. :/

      Usuń
    3. Oj, póki na niego nie zwróciłaś uwagi, to nawet nie zauważyłam, że tam jest! Odruchowo przeczytałam to zdanie wcześniej i nie zwróciłam uwagi, że coś jest nie tak :P

      Usuń
  2. Och, jak to wszystko ładnie, pięknie brzmi...ale tak naprawdę mało kto, przynajmniej tak mi się wydaje, ma czas na takie ''leniuchowanie''. Często trzeba po prostu brać się za swoje obowiązki bez względu na zmęczenie, senność czy depresję;/. Ja np. nie mam ani chwili czasu do poleniuchowania, przeczytania jakiejkolwiek książki czy też plecenia moich kochanych bransoletek z muliny-,-. Urok bycia maturzystą, ale chyba nie tylko maturzyści tak mają....żyjemy w zbyt gorączkowych czasach, żeby pozwolić sobie na takie rarytasy...
    Niemniej, jak jednak uda mi się znaleźć tą sekundę wyciszenia to przede wszystkim muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka! Czasami jakiś dobry film, najlepiej z Marvel'a oraz spanie!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, do matury jeszcze duuużo czasu :P Tydzień przed maturą to nie będziesz znała pojęcia "czas wolny". Ale teraz to jeszcze możesz sobie na to spokojnie pozwolić.
      Poza tym wydaje mi się, że czasami warto na chwilę odrzucić wszystkie obowiązki i odpocząć, bo można oszaleć jeżeli będzie się cały czas pracować.

      Usuń
    2. Heh, niby tak, ale tak patrząc na tempo w jakim ten czas mknie to aż ciarki dostaję!^^ Prawdę mówiąc, w mojej szkole nie można pozwolić sobie na chwilę spokoju i odetchnienia, bo praktycznie w każdym tygodniu jest jakiś sprawdzian! No a jak zluzujesz to ci potem powiedzą, żeś leń;/.
      Ja się z tobą w pełni zgadzam! I tak trochę spuściłam z tonu, niemniej jednak...ciągle coś jest!;]

      Usuń
    3. Ojej, to faktycznie współczuję. Mam jednak nadzieję, że uda ci się znaleźć trochę wolnego, bo ci się mózg przegrzeje!

      Usuń
  3. Jak sama wiesz albo nie wiesz, ale nie przepadam za jesienią, chociaż z niecierpliwością wyczekuję listopada, bo to wtedy łapie mnie depresja i podobno najlepiej się wtedy tworzy wybitne dzieła - może uda mi się zrobić wielki come back :D
    Osobiście uważam że rada Powie najciekawsza XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się lepiej pisze, jak mi smutno XD Więc cię rozumiem. A myślałam, że tak się cieszysz na listopad, bo mam urodziny :P

      Usuń
    2. Wiedziałam, że o tym wspomnisz :P

      Usuń
  4. Koc i ciepła herbata to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znoszę jesieni oraz zimy. Wtedy tylko marzę o gorącej czekoladzie, kocu i dłuuuuuuuuuuugim leniuchowaniu z książką w ręku ;P
    Nominowałam Cię do LBA. Więcej na:
    houseofreaders.blogspot.com

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąca czekolada, to jest to! ^^
      Dziękuję bardzo za nominację. Na pewno odpowiem na pytania.

      Usuń
  6. Bardzo pozytywny post stworzyłaś. :-) Właśnie wczoraj dopadła mnie chandra i wydawało mi się, że jestem jedyną osobą na świecie, która nie potrafi dostrzec uroków jesieni. Faktycznie na zdjęciach wygląda ona dużo lepiej niż w szarej rzeczywistości. Podkradnę sobie pomysły na polepszenie nastroju. Podoba mi się motyw z ciepłym kocem i aromatyczną herbatą, ze spacerem, wizytą u babci lub u przyjaciół. Niby oczywiste stwierdzenia, ale napisane mają większą siłę rażenia. :-) Pozytywnej jesieni życzę, mimo powszechnej szarości. I więcej takich niesamowitych, optymistycznych postów. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa. Mam nadzieję, że ten post jakoś komuś pomoże, bo jednak jesienna chandra to paskudna rzecz ><
      Również życzę ci pozytywnej jesieni bez smutków!

      Usuń
    2. Warto wymieniać się pozytywnymi refleksjami. Po Twoim poście od razu zrobiło mi się lepiej. A co do jesieni - w sumie nie mogę się zdecydować, czy ją lubię czy nie. Ma w sobie coś melancholijnego, skłaniającego do refleksji i chyba jednak bardziej mnie przygnębia niż weseli. Czekam w takim razie na wiosnę. :-)

      Usuń
    3. Cieszę się, że zrobiło ci się lepiej! ^^
      Ja zdecydowanie bardziej wolę wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia i zieleni. A moją ulubioną porą roku jest lato, bo zawsze jest ciepło, słonecznie i ogólnie przyjemnie.

      Usuń
  7. Zaraz lecę do "Propozycje", ale najpierw tutaj się wypowiem :D
    A więc: tak, czekolada zawsze rozumie. tak samo jak kakałko i kocyczek :D
    Ogółem to myślenie o czymś psychopatycznym czy zabijanie postaci mnie rozwaliło :D Ja tam sobie pogrywam w Farm Frenzy 2 :D I uczę jeździć samochodem pod okiem chłopaka xD
    Bardzo pozytywny i treściwy post :D Mój sposób na chandrę: ja nie mam chandry :D Serio, nigdy. Mniej więcej zawsze wiem, co ze sobą zrobić nawet, jeśli jest to leżenie plackiem po ciężkim dniu i słuchanie muzyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i jak ci idą jazdy?
      Dzięki. Wow, podziwiam, że nigdy tego nie masz :D

      Usuń

Szablon wykonany przez prudence.