6 listopada 2015

LBA#5

Dzisiaj kolejne LBA, do którego zostałam tym razem nominowana przez Judytę Z. Bardzo jej za to dziękuję i zapraszam was do czytania. Jeżeli chodzi o brak nominacji, to przepraszam, ale ja jestem niewypałem jeżeli chodzi o wymyślanie pytań w takich zabawach. Obiecuję jednak, że pewnego dnia wstawię tutaj LBA do którego uda mi się coś stworzyć i nominować kolejne osoby.

1. Jaka była najgrubsza książka, jaką przeczytałaś i ile liczyła stron?
Bardzo, ale to bardzo nie lubię tego pytania. Niby takie niepozorne, ale jak się muszę przyznać, jaki był tytuł tej książki to aż mi głupio. Chodzi bowiem o Przed świtem S. Meyer, które liczyło 717 stron. Jest to dość mało ambitna pozycja, ale co zrobić? No przeczytałam w gimnazjum i już. Tak się złożyło, że jeszcze nic, co liczyłoby ponad 720 stron nie wpadło w moje ręce. "Błędy młodości" jakby to powiedziała moja przyjaciółka. 

2. Wymień trzy owoce, które lubisz najbardziej.
Kiwi, maliny i kwaśne jabłka. 



3. Kawa czy herbata?
Herbata! Czarna i mocna. Może być bez cukru, może być bez, może być z sokiem malinowym albo miodem i cytryną. Jedyny mój wymóg: nie może być "smakowa". Bądźmy szczerzy: herbata owocowa jest napojem pseudo-herbacianym. To nie ma w sobie ani smaku herbaty ani smaku owoców i kropka. 

4. Jaki jest Twój ulubiony wykonawca/zespół oraz piosenka?
Mam kilka ulubionych zespołów, do których piosenek regularnie wracam. A są to: Offspring, Shinedown, Skillet, Pretty Reckless, Bon Jovi oraz Sabaton. Ale nie jestem w stanie wymienić ulubionej piosenki. Moje ulubione piosenki są zależne od nastroju i w obecnej chwili jest to: Laugh, I nearly died w wykonaniu The Rolling Stones, których na liście moich ukochanych zespołów nie ma. 

5. Kupujesz dwie gałki lodów w wafelku - jakie smaki wybierasz?
To ciężki wybór... To chyba zależy od tego, jaki akurat będę miała humor na jedzenie. Cytryna i malina jeżeli mam ochotę na lody sorbetowe. Jeżeli chcę coś słodkiego, mlecznego i cięższego to wybieram lody ciasteczkowe i waniliowe. 



6. Po jaki gatunek książek najczęściej sięgasz i dlaczego?
Fantastyka. Uwielbiam światy, które powstały w wyobraźni autora i istnieją tylko dzięki temu. Opisanie tego, co jest dookoła wydaje mi się prostsze. Stworzenie czegoś nowego, na własnych zasadach - to dopiero wyczyn. Poza tym od dziecka uwielbiałam magię, czary, Opowieści z Narnii i dziwne, nieistniejące stworzenia. 

7. Czy była jakaś lektura szkolna, przez którą nie udało Ci się przebrnąć? Jeśli tak, to jaka?
Oczywiście, że była! Nawet kilka! Mimo że byłam na rozszerzonym polskim, to jednak zdarzały się lektury, których nie potrafiłam przeczytać do końca albo nawet - o, zgrozo - zacząć. Co do nich należało? Dżuma, Granica, Pan Tadeusz, Lalka, Zbrodnia i kara... I pewnie coś jeszcze bym znalazła. Niektóre książki po prostu mi nie podeszły i nie umiałam ich przeczytać mimo szczerych chęci.

8. Góry czy morze?
Meduza w górach to dosyć dziwne połączenie, prawda? Też tak myślę! Oczywiście, że morze. Lubię pływać, uwielbiam zapach słonej wody, ciepłe słońce... Piasku nie lubię, ale są też kamieniste plaże. Za to góry... Hm, mogę je podziwiam z odległości, ale wchodzić na ich szczyty? Za nic w świecie! Mogę co najwyżej wjechać wyciągiem i zjeżdżać na nartach. Na coś takiego się piszę, ale chodzenie po nich... Nie, zdecydowanie nie.



9. Gdzie najczęściej kupujesz książki?
W Empiku i Świecie książki. Do tego pierwszego wychodzę z przyjaciółką dosyć często, a więc najczęściej tam zdobywam książki. Za to w przypadku tego drugiego to wykorzystuję promocję "30% taniej przy zakupie przedpremierowym".

10. Czy ktoś z Twoich znajomych lub rodziny jest takim wielkim książkoholikiem, jak Ty?
W obydwóch przypadkach: TAK. Moi rodzice uwielbiają czytać. Mamy w domu kilka potężnych regałów zapełnionych od góry do dołu. To ja najdłużej wzbraniałam się od czytania książek i dopiero w pewnym momencie, w szkole podstawowej zaczęłam czytać trochę więcej, aż w końcu popadłam w uzależnienie. Jeżeli chodzi o znajomych to jest tak samo. Moi najbliżsi sporo czytają. Może dlatego tak dobrze się z nimi dogaduję?

11. Jaka jest najdłuższa seria książek jaką przeczytałaś?
Hm... Policzmy! Pamiętniki wampirów mają de jure 14 części - a przynajmniej na razie. Ja przeczytałam z tego dziesięć, a potem uznałam, że to już jest tak beznadziejne, że porzuciłam resztę. Byłam wielką fanką do czasu, kiedy pisała to L. J. Smith. Wersja ghostwritera była już o wiele słabsza. Ogólnie ta seria robi się dziwna od czwartej części... Cóż! Na temat Pamiętników wampirów można napisać cały elaborat. 

30 komentarzy:

  1. Na temat herbaty mam to samo zdanie. Kawę także lubię, ale piję ją rzadziej... Za to kubek czarnej herbaty mam zawsze pod ręką. :)
    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam bardzo często pod ręką herbatę. To idealny napój ^^

      Usuń
  2. Bon Jovi ♥ I jak to nie mogłaś przejść przez Zbrodnię i karę?! To jedna z moich ukochanych książek! Raskolnikow jest przeuroczy, choć niewiarygodnie godny pożałowania, no ale... przecież gdy ktoś półnagi gania po Petersburgu, to jak go tu nie kochać? Spróbuj kiedyś raz jeszcze do książki podejść, tylko nie pod kątem tego, że to szkolna lektura. No i nie w wydaniu z Grega. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wolę półnagiego Bezdomnego biegającego po Moskwie w "Mistrzu i Małgorzacie". To jest jedna z moich ukochanych lektur. Niestety "Zbrodnia i kara" mnie do siebie nie przekonała. Może spróbuję kiedyś :)

      Usuń
  3. Hm, Zbrodnia i kara... Coś wiesz na ten temat w moim przypadku :D
    Herbata... Ja uwielbiam parzoną herbatę zieloną z pomarańczą - i to akurat ma smak herbaty, bo jest z tych zeschłych listków itp. :D Jedyny minus to potem te właśnie fusy w kubku xD
    Ja nie lubię pytania o najdłuższą serię, bo zawsze to jest wybór między Zwiadowcami, a książkami o Sookie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego od razu wysłałam ci notatki! Bo podzielam twój ból.
      Nigdy takiej nie próbowałam - będę musiała to nadrobić.

      Usuń
    2. Podrzucam ci linka do obrazka herbatki, którą ja uwielbiam:
      http://www.rajsmakosza.pl/images/herbata_zielona_lisciasta_z_pomarancza_bio_active.jpg

      Polecam od razu kupić zaparzacz :D To takie malutkie metalowe pudełeczko z dziurkami, aby przedostawał się aromat i smak herbatki, a nie zostają fusy ^^ Mama kupiła niedawno :D

      Usuń
    3. Ooo! Dziękuję :) Jeżeli będę ją kupować, to pewnie zaopatrzę się i w zaparzacz. Zapamiętam tą radę.

      Usuń
  4. Ja uwielbiam wszelką klasykę wśród lektur, z ukochanymi "Krzyżakami" i "Panem Tadeuszem" na czele :D
    A tag ogólnie, to masz świetny gust muzyczny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że wszystkie lektury były dla mnie kiepskie. Jest wiele, które wprost uwielbiam. Niestety jest też gro takich, których nie lubię.
      Dziękuję bardzo ^^

      Usuń
  5. Hah, pamiętam tą fazę na ''Sagę ; Zmierzch''!^^, strasznie mi się podobało...teraz ciężko mi powiedzieć, musiałabym do tego wrócić, ale jakoś nie pamiętam, by był to jakiś błąd czy wstyd sięgając po tę serię...
    Co do lektur to ja uwielbiam ''Granicę'', ''Zbrodnię i karę'', ''Lalkę''...moi faworyci! Uwielbiam czytać, a że oprócz lektur nie mam za bardzo innych pozycji na koncie, nad czym zresztą ubolewam, to mogę powiedzieć, że jestem lekturomaniakiem, haha!
    A tak w ogóle to kiedyś też uwielbiałam meduzy! Takie tajemnicze, piękne stworzonka...<3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przez pewien czas ta saga też się podobała. I bardzo tego żałuję :P Ale to moje osobiste zdanie.
      Ano widzisz! Każdy lubi coś innego. Moimi faworytami są "Mistrz i Małgorzata", "Ferdydurke", "Tango", "Makbet" :P

      Usuń
    2. ''Mistrz i Małgorzaty'' oraz ''Tango'' nie czytałam, nie ma tego w podstawie programowej, hehe;]. Co do ''Makbeta'' to był nawet spoko, mimo, że dramat raczej nie jest w moim stylu;]. A ''Ferdydurke'' zaczynam wnet czytać:)).

      Usuń
    3. Nie masz tego w podstawie? To słabo! Przeczytaj mimo to, bo naprawdę są to świetne lektury. Ale przed "Tango" musisz koniecznie znać "Ferdydurke", bo Mrożek nawiązuje do Gombrowicza.

      Usuń
    4. No właśnie, słabizna!^^, hah, śmieszna rzecz...a Gombrowicz nawiązuje do Nałkowskiej!!!

      Usuń
    5. A w romantyzmie to każdy do każdego nawiązywał :P

      Usuń
  6. "Pamiętniki wampirów" znam tylko z serialu, który jest naprawdę świetny, jednak po książki nigdy jakoś nie miałam ochoty sięgnąć :D
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial przerwałam w pewnym momencie, bo mnie nużył i strasznie odbiegał od książki (to praktycznie nie jest do siebie podobne). Aczkolwiek rozważam powrót do tego serialu.

      Usuń
  7. Książka, która miała najwięcej stron w mojej biblioteczce? Wiem, że "Zakon feniksa" miał około 900, więc to chyba na niego padłby mój wybór. A należę do szczęśliwców, których szał na "Zmierzch" jakimś dziwnym cudem ominął, bo ani na książkę, ani na film nigdy nie natrafiłam, a jak już natrafiłam, to stwierdzałam, że to strata czasu.
    Zazdroszczę, że Twoi bliscy czytają, bo ja w swojej rodzinie jestem jedyna. Moja babcia kiedyś dużo czytała, ale zaprzestała, nawet nie wiem dlaczego. Po prostu lepiej być jedynym, niż jednym z wielu :D
    Zapraszam do mnie na recenzję "Co, jeśli"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym układzie ciesz się, że cię to ominęło. Wiele nie straciłaś.
      Tak się szczęśliwie złożyło, że czytają :) Choć moja babcia twierdzi, że "za dużo czytam". Jakby to w ogóle było możliwe!

      Usuń
  8. Aleś się uwzięła na ten Zmierzch - czemu tak trudno ci się przyznać, że czytałaś? Przecież to książka jak inna! Zrozumiałabym, kiedy nie chciałabyś przyznac się do czytania Kamasutry, ale Zmierzch? :P
    Och, morze... Tak bardzo tęsknię za morzem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie lubię! Ty to wiesz! Poza tym przyznaję się, że czytałam. Przyznaję się też do tego, że nie lubię tej serii xD

      Usuń
  9. Zazdroszczę Ci, że masz zaczytaną rodzinę i znajomych. Mojej rodzince proponuję książki i nic. :/
    Nie kupujesz książek w internecie? W księgarniach internetowych książki są sporo tańsze. :)
    Czytałam "Pamiętniki wampirów", ale poziom leciał na łeb, na szyję z każdym kolejnym tomem. Najbardziej mnie rozbawiło to, że część napisana była w latach 90, a kontynuacja już w nowym millenium. Akcja w książce kontynuuje wątki z lat 90, ale nagle dokonuje się przeskok technologiczny. Nagle wprowadzone do książki są łatwo dostępne komputery osobiste, internet i komórki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy :P Potem dopłacam za koszt dostawy i wychodzi na to samo. Zamawiam online jedynie czasem w świecie książki lub empiku z dostawą do salonu. Wychodzi mnie taniej i sobie na spokojnie odbieram.
      Bo widzisz, z tą serią to jest tak, że L. J. Smith miała napisać tylko te trzy pierwsze części - te trzy cienkie, czyli akcja miała się skończyć, gdy Elena umiera na amen. Ale że był odzew, to Smith związanej umową kazali napisać więcej. A że z czasem chciała prowadzić fabułę inaczej niż jej kazał zleceniodawca to ją wywalili z własnej książki i od części "Fantom" serię piszę ghostwriter pod nazwiskiem Smith. Wtedy to akcja już kompletnie się psuje.

      Usuń
  10. Też lubię maliny i fantastykę. :) Ostatnio znalazłam Twój blog, ale zabrakło mi czasu na doczytanie wpisu, teraz wracam i zostawiam ślad. Jest tu tak... magicznie, nierzeczywiście. :) Podoba mi się!

    Czemu kupujesz akurat w Empiku? Bardzo lubię tam chodzić, ale rzadko kupuję - ceny odstraszają.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Jakie to miłe, dziękuję bardzo!

      Cóż, głównie dlatego, że u mnie w mieście jest tylko Matras i Empik. Matrasa nie dzierżę, bo nigdy nie umiem tam nic znaleźć. Podobnie ma się sprawa ze Światem książki. Za to Empik ma wszystko ładnie poukładane, wiem, gdzie szukać i jest mi to na rękę. Jeżeli chodzi o kwestię cen, to wygląda to tak, że część zamawiam ze Świata książki po przecenie z darmową dostawą do salonu. Bo ogólnie w wielu przypadkach tych tanich książek, gdy przeliczę koszt przesyłki i cenę tego, co chcę kupić to mi wychodzi na jedno czy ja to zamówię tam czy pójdę do Empiku.

      Usuń
  11. Najgrubszą jaką przeczytałem było Starcie królów - Georga R.R. Martina +/- 1022 strony :)
    Zapraszam do mnie:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do "Gry o tron" się dopiero przymierzam, więc może pewnego dnia też powiem, że to była najdłuższa książka po jaką sięgnęłam.

      Usuń
  12. Lubię wszystkie herbaty ;/
    Lalka, Pan Tadeusz i Zbrodnia i kara były właśnie najciekawsze ;__;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie powiedziałabym :P Ale są różne gusta.

      Usuń

Szablon wykonany przez prudence.