11 stycznia 2016

En bref #1 - Zrobię, co zechcę

*En bref - franc. krótko mówiąc

Jellyfish: Przez wakacje kupię sobie podręcznik z podstawami japońskiego i spróbuję się czegoś nauczyć, a nóż widelec jakoś mi się to uda
Ojciec Jellyfisha: Po co ci japoński w Europie? Ucz się niemieckiego i francuskiego, jeżeli chcesz pracować w Szwajcarii, w CERNie jako PRowiec.
Jellyfish: Ale nigdy nie powiedziałam, że chcę... Uznałam tylko, że to ciekawe. 
Ojciec Jellyfisha: Trzeba mieć jakiś cel w życiu! 

No i tak się dowiedziałam, że nie mam celu w życiu, bo nie chcę spełniać marzeń ojca. Oj, ja zła i niedobra. Nie chcę się uczyć niemieckiego i zakładać własnej firmy w trakcie studiów. Nie żyję dokładnie tak, jak ktoś ode mnie wymaga. A to niedobrze! Bo w końcu inni ludzie wiedzą zawsze, co jest dla nas lepsze i dosadnie udowodnią nam, że nasze marzenia są mniej istotne, bo nie są opłacalne. Autorytety autorytetami, ale nasze życie to nasze decyzje, które podejmiemy i nasze błędy, które popełnimy. 

I co ja, biedna, mam teraz począć? 

Chyba mogę jedynie pouczyć się japońskiego jeszcze przed wakacjami. 

24 komentarze:

  1. Ucz się japońskiego, ucz, życzę powodzenia! :*
    A innymi się nie przejmuj, bo w Twoim życiu najważniejsze są Twoje decyzje, z którymi będziesz musiała żyć do końca swoich dni. Niestety, ale Twoi rodzice muszą zrozumieć, że masz inne plany na siebie i to zaakceptować ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję 'Love, Rosie'!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się. Nasze życie to nasze decyzje i tylko my możemy wpłynąć na to, aby nasz los potoczył się inaczej.

      Usuń
  2. Współczuję...
    Nie przejmuj się tym, że inni chcą decydować za ciebie. To twoje życie i rób z nim co chcesz! Ucz się tego japońskiego jeżeli chcesz... Nie chcesz się uczyć niemieckiego bo uważasz, że to ci niepotrzebne? Nie ucz się!
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w japońskim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zamiary mam żeby się uczyć, teraz tylko wcielić to w życie. Na pewno nie planuję ulec temu, że ktoś mi powie "powinnaś robić coś innego".

      Usuń
  3. Nie przejmuj się innymi i rób swoje. Najważniejsze jest to co Ty chcesz osiągnąć, a nie czego oni od Ciebie oczekują. Powodzenia w nauce japońskiego! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru się przejmować :P Jak mówi tytuł: zrobię co zechcę.

      Usuń
  4. Osobiście nie rozumiem takiego zachowania, mi nigdy rodzice nic nie narzucali, teraz musze wybrać sobie szkołę, ale na wszelkie pytania "to czy to lepsze?" słysze tylko żebym wybrała sama, że to moje życie, musze sama się zdecydować. Chcesz się uczyć japońskiego? Popieram, ucz się jak najwięcej! Nigdy nie patrzy się na innych którzy uważają że wiedzą co dla ciebie najlepsze, nikt nie jest tobą, a ty sama wiesz co chcesz robić w swoim własnym życiu.
    życze powodzenia we wszystkim i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ogólnie uważam, że nie można nikomu nic narzucać, bo to się nigdy dobrze nie kończy. Najlepiej podejmować samemu decyzje, bo to nasze życie i tylko mu możemy je kształtować.

      Usuń
  5. Ucz się tego japońskiego. :D
    I tyle w temacie.
    Nikt nie ma prawa Cię ograniczać. :D (ani mnie, przy okazji, bo ja czuję się ograniczona ;x)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki jest plan :D
      Dokładnie. Nie można się dać innym, bo nam wejdą na głowę i nie pozwolą żyć.

      Usuń
  6. Smutno mi ciebie i żal mi twojego taty :P
    Jak dobrze, że u mnie w rodzinie nie narzucają się z własnymi niespełnionymi ambicjami :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się :P Ale i tak nie planuję sobie za wiele z tego robić. Może w gimnazjum by mnie to bardziej ruszyło.

      Usuń
  7. Uh, mi moi rodzice nigdy nie próbowali nic narzucić. Oni raczej mnie wspierają. Bo gdyby próbowali - w domu byłaby nieustająca wojna, bo nie należę do osób, które dają sobą rządzić. A niemiecki - bleh, jak ja tego języka nienawidzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie :D
      Nigdy się nie uczyłam niemieckiego. Unikam go jak ognia. W gimnazjum uczyłam się zamiast niego rosyjskiego, a w liceum francuskiego. Wszystko byle nie niemiecki.

      Usuń
  8. Niemiecki to zło. Uczę się go już szósty rok (miałam go w podstawówce) i zapowiada się kolejne cztery, bo w technikum, do którego zamierzam iść ma go obowiązkowo. Kompletnie nie wiem jak to przeżyję. A japoński? Jeśli chcesz to masz moje błogosławieństwo ;D. Sama zaczęłam uczyć się koreańskiego, więc wiem jak to jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mam wrażenie, że to jest okropny język. Dlatego naprawdę ci współczuję, że musisz się go uczyć :/
      Powodzenia z niemieckim i koreańskim.

      Usuń
  9. ojcowie tak robią xD mój chciał, żebym poszła na dtusia biznesowe, ale to olałam. nie musimy być koniecznie tacy, jak życzyliby sobie rodzice. uważam, że jak chcesz się uczyć japońskiego i Cię to interesuje, to rób to, Meduzo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że jednak chodzenie własnymi ścieżkami coś przyniesie :D

      Usuń
    2. no i bardzo słusznie, trzymam kciuki ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam anime, czasem wyłapuje pojedyncze słówka i sobie zapisuję, fonetycznie oczywiście. :) Powodzenia w rozwijaniu WŁASNYCH pasji. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również na podstawie na anime zapamiętuje niektóre słówka. Uznałam, że skoro jestem jako tako osłuchana z tym językiem, to warto spróbować się go uczyć :) I dziękuję bardzo!

      Usuń
  11. Twoje życie- Twoja śmierć. Nikt za ciebie nie przeżyje życia i nikt za ciebie nie umrze. Ważne, aby spełniać swoje cele, swoje marzenia, jeżeli sie przejedziesz do na swoich decyzjach, człowiek uczy sie na swoich błędach i tego sie trzymajmy. Powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, masz rację :D
      Dziękuję!

      Usuń

Szablon wykonany przez prudence.