28 sierpnia 2016

TAG#9 Śmiercionośny Book TAG

Za nominację do Śmiercionośnego Book TAGu bardzo dziękuję Oli K. z bloga Nieuleczalny Książkoholizm. Po zobaczeniu nominacji od razu uznałam, że muszę się go podjąć, bo jednak jest on bardzo ciekawy i wydaje mi się, że oryginalny. Zapraszam was do lektury!
 1. Poderżnięte gardło - książka, w której wiele rzeczy działo się niespodziewanie
Siewca wojny? Autor lubi wodzić za nos, a potem zarzucać czytelnika nagłymi wydarzeniami, które sprawiają, że człowiek nie wie, skąd to wszystko się bierze. Poderżnięcia gardła też zdarzają się niespodziewanie, także myślę, że to pozycja idealna dla tej kategorii.


2. Samobójstwo - książka, którą ktoś ci polecił, a ty przeczytałaś z uprzejmości mimo że ci się nie podobała
Chyba takowa nie istnieje. Jak polecona książka książka mi się nie podoba, to po prostu przestaję ją czytać. Nie ma tak, że wygrywa jakaś uprzejmość, która zmusza mnie do masochistycznego katowania się dalszą lekturą. Zazwyczaj jestem skłonna nawet obrazić tę poleconą książkę i przedstawić, co mi się w niej nie podobało osobie, która ją poleciła. Nie silę się na bycie "uprzejmą". A jeżeli nie wierzycie, to spytajcie Ognistej strzały, ona potwierdzi. 

3. Żyletka - książka, o której słyszałaś, że jest dobra, ale ostatecznie okazała się jeszcze lepsza
Pewnego pięknego dnia poszłam do Empiku. Z zamiarem kupienia książki. Jakiejś konkretnej, ale już jej tytułu nie pamiętam. Niemniej zanim kupiłam tę zapomnianą książkę, natknęłam się na inną - Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta. Kojarzyłam, że ostatnio było o niej głośno, nazywana wspaniałą lekturą, świetna autorka i w ogóle cud, miód i orzeszki. No i kupiłam. Mieli rację! Ba! Było nawet lepiej, wciągnęłam się i bardzo szybko pochłonęłam wszystkie strony.


4. Powieszenie na stryczku - książka była bardzo nudna i długo się ją czytało
Krzyżacy, W pustyni i w puszczy, Lalka, Zbrodnia i kara... Do głowy przychodzą mi jedynie lektury, bo w ich przypadku częstokroć zmuszałam się do dalszego czytania. Zazwyczaj jeżeli książka jest bardzo nudna i długo mi się ją czyta, to zamykam i przestaję ją czytać, bo nie widzę w tym sensu. Jeżeli nie podoba mi się książka to jej po prostu nie kontynuuję.


5. Kopnięcie prądem - akcja rozpoczęła się na samym początku
Angelfall - chociaż historia nie wciągnęła mnie jakoś szczególnie (ze względu na tematykę), to muszę przyznać, że już sam początek jest pełen wydarzeń i każde kolejne są coraz ciekawsze. Na wstępie jesteśmy zarzuceni emocjonującą sceną i napięcie nie znika ani na chwilę.


6. Jad węża - książka po której kac gwarantowany
Bohater wieków Brandona Sandersona, czyli trzeci tom serii Z mgły zrodzonego. Kiedy skończyłam, nie miałam zielonego pojęcia, co powinnam teraz ze sobą zrobić. Czy coś nowego czytać, czy zwinąć się w kłębek, czy płakać, śmiać się... Książka wywołała we mnie mnóstwo emocji i przez długi czas nie potrafiłam się zebrać w sobie, aby przeczytać coś innego.


7. Upadek z wysokości - koniec, którego się nie spodziewałaś
Możliwe, że zakończenie Drugiej szansy autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk zaczęłam przewidywać niedługo przed finałem, ale i tak zwieńczenie wbiło mnie w taboret kuchenny. Nie będę nic więcej mówić, aby uniknąć spoilerów, ale zakończenie bardzo mi się podobało i było nawet niespodziewane.


8. Pobicie - książka przez którą czułaś się, jakbyś wyzionęła ducha
Rozumiem, że chodzi o te najbardziej tragiczne książki, jakie w życiu przeczytałam? Zdecydowanie, bezsprzecznie i bez większego namysłu - Dręczyciel. Gdy zagłębiałam się w tę jakże fascynującą lekturę myślałam sobie - no, gorzej już nie będzie. I wiecie co? Było.


9. Płoniesz na stosie - w książce występowało wiele "gorących" wątków
Ogień i woda - tam na pewno było gorąco. Na pustyni, kiedy w żarze lejącym się z nieba postacie musiały pokonywać kolejne kilometry piasku, atakowani przez różne stworzenia oraz walcząc z pragnieniem. *dzwonek telefonu* Halo? O jakie sceny? Że nie o takie, gdzie ktoś dosłownie płonie na stosie albo ktoś inny ma miotacz ognnia Że erotyczne? A-ha. Jestem po humanie, interpretacja tematu dowolna przy poparciu tezy - Ogień i woda - dziękuję, do widzenia.


10. Naturalna śmierć - książka nie zła, nie dobra, ale w sam raz
Myślę, że tutaj pasuje cykl Selekcji. Wszystkie tomy czytało mi się bardzo lekko, łatwo, przyjemnie, ale nie można powiedzieć, aby było to jakieś wybitne dzieło o drugim dnie. Krótko mówiąc to książka, która nie była zła, ani też dobra tylko taka po prostu do poczytania. 


11. Pogrzebany żywcem - brakowało ci tchu, gdy czytałaś tę książkę
Od wielu książek nie mogłam się oderwać, gdy je czytałam pochłonięta akcją. Zapewne mogę tutaj zaliczyć wszystkie książki Brandona Sandersona, które do tej pory czytałam, ale aby się nie powtarzać - Królowa cieni. Uwzględniam tutaj akurat czwarty tom serii, ponieważ czytałam go, gdy na następny dzień miałam ważny egzamin. Książkę miałam przeczytać po sesji, ale było to silniejsze ode mnie, bo gdy zaczęłam, to nie mogłam przestać...


12. Wypadek samochodowy - książka, o której dowiedziałaś się przypadkiem i bardzo ci się spodobała
Dożywocie Marty Kisiel! Najpierw dowiedziałam się o Nomen omen, które mi się podobało, ale potem w kołobrzeskiej bibliotece natknęłam się na inne dzieło tej autorki, skojarzyłam nazwisko i wypożyczyłam. Całkowity przypadek, bo chodziłam między regałami bez ładu i składu. Niemniej na lekturze się ubawiłam i byłam po prostu zachwycona!


13. Wygłodzona - książka, której żałujesz, że autorka nie napisała kontynuacji
Raczej nie przychodzi mi do głowy taka książka. Zazwyczaj większość z tego, co chciałam lub chcę przeczytać ma kontynuacje (albo są one w trakcie pisania). Większą bolączką jest dla mnie fakt, że nie wszystkie kontynuacje są publikowane w Polsce. Dlatego w gimnazjum ubolewałam nad losem Świata nocy, gdyż czwarty tom nie został u nas wydany. Obecnie mam nadzieję, że zostanie w Polsce wydana ostatnia część Posępnej litości.


14. Topielec - książka, w której dużą rolę odgrywały pieniądze
Myślę, że mogłoby się tutaj znaleźć kilka książek. Na pewno seria Rywalek - America w końcu była na zamku głównie w celu przekazania rodzinie większej kwoty pieniędzy. Dlatego starała się tak długo tam utrzymać jako przyjaciółka Maxona (a przynajmniej z początku). Pieniądze mają również znaczenie w książkach (oraz opowiadaniach) Fitzgeralda, gdzie często zestawiał ze sobą osobę z wyższych sfer oraz kogoś biednego. 


15. Wybuch - książka, w której jest dużo wybuchów
Requiem? Tak, to pytanie. Nie umiałam przywołać nic konkretnego, a wydaje mi się, że pod koniec dochodzi do jakiegoś wybuchu. A może to był po prostu pożar? Jednak nie jestem w stanie przypomnieć sobie żadnej innej książki, w której by coś miało szczególną tendencję do wybuchania.


16. Przedawkowanie leków - książka, której kontynuacji jest za dużo
Zdecydowanie Pamiętniki wampirów. Serii od dawna już nie czytam, ale w gimnazjum miałam na jej punkcie bzika. Czekałam z upragnieniem na kolejne tomy, kupowałam je, pochłaniałam i przeżywałam wydarzenia fabularne jak stonka wykopki. W tamtym okresie swojego życia ogólnie miałam tak z wszystkimi książkami pani Lisy Jane Smith. Niemniej panią Smith wyrzucono z pisania Pamiętników wampirów i później zajmował się tym ghostwriter. W pewnym momencie seria nie miała już dla mnie najmniejszego sensu, każde kolejne zdarzenie było coraz bardziej absurdalne, a następne tomy wychodziły.


17. Plaga, czyli kogo nominuję:
Ognista strzała i każdego, kto chciałby się podjąć tego TAGu

10 komentarzy:

  1. Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tym wyrzuceniem pani Smith z pisania PW :D Nie zamierzam co prawda czytać, ale mogłabyś to wyjaśnić, bo zaciekawiło mnie to :P
    Dożywocie - ostatnio była recenzja, to wiesz, co myślę :)
    Hm, cieszę się, że tak podobało ci się Piętnaście [...] Harry'ego Augusta (ale ten tytuł jest zdecydowanie za długi), bo ja ją mam na półce, a ostatnio trafiłam na dwie niezbyt pozytywne opinie :P
    Ogień i woda planuję przeczytać też :) A z Angellfall biorę udział w Book Tourze, więc choć ci się nie podobało, cieszę się, że akcja jest już od pierwszych stron :D
    Zakończenie Drugiej szansy też mnie zaskoczyło, ale ja to bym chciała kontynuację ze strony Adama! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smith powiedziano, żeby napisała jakąś książkę o wampirach. Nie powstało to z jej inicjatywy tylko wydawnictwo zleciło jej napisanie czegoś takiego. No i napisała trzy krótkie nowelki: "Przebudzenie", "Walka" i "Szał", które później zebrano w jedną część i nazwano księgą pierwszą. Ogólnie skoro nie zamierzasz czytać, to Ci zaspoileruję jeden fakt. "Szał" kończy się śmiercią głównej bohaterki. I to miało stanowić finał serii, ot Smith spełniła obowiązek. Tylko trylogia okazała się poczytna i uznano, że w sumie mogłaby napisać więcej tomów. Tak zrobiła i zaczęło się kombinowanie - bo główną bohaterkę trzeba wskrzesić, trochę tutaj namieszać i zaczęły się dziać cuda na kiju. I tak było jeszcze przez następne 5 części (trzy księgi). Tylko później Smith chciała pisać trochę inaczej i pokłóciła się z wydawnictwem. Ponieważ to nigdy nie była stricte jej seria, to ją od niej po prostu odsunięto. Kolejne tomy (od 8) pisze już ghostwriter. Nazwisko jest na okładce, ale z ładnym dopiskiem "seria stworzona przez L. J. Smith". Wiele osób przypisuje też książki od 8 tomu Smith, ale to nie jest prawda, bo ona już do tego ręki nie przyłożyła. A przynajmniej tak było przy księdze 6, kiedy uznałam, że przestaję śledzić losy tej serii. Teraz widzę, że ksiąg jest już 10...
      Naprawdę niezbyt pozytywne opinie tej Pierwszych piętnastu? To mnie zaskoczyłaś!
      Tak, akcja już na samym początku nas zalewa, ale jednak... Chyba już wyrosłam z okresu, gdy zachwycałam się książkami o aniołach.
      Ooo, w sumie fajnie byłoby zobaczyć, jak Adam też się budzi, ale wydaje mi się, że to zakończenie jest udane :D

      Usuń
  2. Ciekawy tag, urocze nazwy pozycji.
    "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta" zaintrygował mnie, kiedy tylko zobaczyłam go w księgarni, ale jakoś się nie zebrałam, żeby do niego zajrzeć. Zachęciłaś mnie, więc może jednak coś z tego będzie.
    A o "Z mgły zrodzony" to seria, do której podchodzę od tysiąca lat i wciąż mi się nie udało. Trochę się boję, bo słyszałam już za dużo pozytywnych opinii i nie chcę się zawieść.

    Przy okazji: cudowny szablon bloga! <3 Zwłaszcza tło, jest piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o "Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta" to jest naprawdę fajną, ciekawą książką, więc warto :)
      A "Z mgły zrodzony"... Nie wiem czy na tym da się zawieść! Autor wykreował naprawdę ciekawy, spójny logicznie świat, postacie są interesujące, nie można powiedzieć, że są doskonałe - mają wady, jak każdy przeciętny człowiek. Jeżeli lubisz high fantasy, to nie masz się co zastanawiać :)

      Dziękuję! Albo raczej dziękuję w imieniu autorki szablonu :)

      Usuń
  3. Nie czytałam "Pamiętników wampirów", ale oglądam serial na podstawie tych książek i tam też niestety zaczęły dziać się bezsensowne rzeczy. Dalej go oglądam, ale już raczej tylko z sentymentu, a nie z ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: książka i serial mają bardzo niewiele wspólnego ze sobą. 90% rzeczy jest innych, poczynając od wyglądu Eleny, przez pochodzenie braci Salvatore, los Caroline, dodanie postaci, których nie było. Obydwie formy często ocierają się o absurd, ale na różne sposoby.

      Usuń
  4. O ,,Zbrodnia i kara'' to świetna książka, ale niekoniecznie dla licealistów xd A ta o przypadkach Harrego całkiem ciekawa muszę ją sobie zapisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, do wielu książek inaczej podchodzi się z wiekiem. Mając 17 lat nie byłam przekonana do "Zbrodni i kary".

      Usuń
  5. Hm... Dosyć późno odpisuję, ale podejmuję się wyzwania i zrobię śmiercionośny tag - w wielu podpunktach się zgadzamy, ale mam nadzieję, że cię jakoś zaskoczę :D
    PS. Przestań w końcu czepiać się Krzyżaków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się czepiać "Krzyżaków" do końca swych marnych dni.

      Usuń

Szablon wykonany przez prudence.