25 października 2016

Internetowe Rewolucje - nie taki nudny marketing?

Dotychczas, gdy słyszałam słowo "marketing" myślałam o czymś nieciekawym, skomplikowanym i zdecydowanie nie na moją głowę. Niby coś, czym prawdopodobnie powinnam być zainteresowana, a jednak ignorowałam ten temat. Ale to do czasu! Dzisiaj opowiem wam o inicjatywie Internetowych Rewolucji, która jest ciekawym przedsięwzięciem dla studentów.

Najprościej? Internetowe Rewolucje to kurs dla ludzi, którzy chcą dowiedzieć się czegoś na temat marketingu w internecie. Na te działania składa się wiele elementów, które widzicie każdego dnia, a może nie jesteście tego świadomi! Wstajecie, otrzymujecie newsletter z ulubionej strony, przeglądacie Facebooka, który podsuwa wam reklamy produktów mogących was zainteresować. Korzystacie z wyszukiwarki Google i już po chwili dzięki mapom wiecie, gdzie znajduje się najbliższa cukiernia. Zostawiacie "lajka" pod postem i czasami może obejrzycie ciekawą reklamę przed filmem na YouTubie. Wszystko brzmi bardzo znajomo, prawda? Głównie dlatego zazwyczaj odbiorcy treści w Internecie nie zastanawiają się nad tym, kto tworzy to wszystko i odpowiada za reklamy. A okazuje się, że jest to interesujące i dość proste!
Pomijając istnienie kursu internetowego, którego może podjąć się każdy w dowolnym momencie, organizatorzy Internetowych Rewolucji zebrali doświadczonych w dziedzinie marketingu internetowego ludzi, którzy przeprowadzą zajęcia dla studentów na różnych uczelniach w całej Polsce.
 

Moja historia z Internetowymi Rewolucjami zaczęła się wiosną, kiedy dowiedziałam się o tej inicjatywie od mamy. Odpowiedziałam na pytanie "Dlaczego chcę uczestniczyć w zajęciach?", że oprócz oglądania kotów w internecie, chciałabym dowiedzieć się, jak wypromować własne śmieszne zdjęcia z kotami. Otrzymałam informację, że się dostałam, więc cała zestresowana przyszłam na kurs. Dlaczego byłam zestresowana? Sama nie wiem. Miałam mylne wrażenie, że prowadzący będą wymagali ode mnie ogromnej wiedzy z dziedziny informatyki, marketingu i ekonomii. Wszystkie moje obawy były całkowicie zbędne. Przyszłam na kurs zielona, a w jego trakcie zdobyłam bardzo dużo przydatnych informacji. Prowadzący zajęcia przekazywali wiadomości w prosty, spójny i logiczny sposób, zagłębiając nawet laika w świat marketingu internetowego. Nie brakowało zabawnych wstawek, które umilały nam czas, a prelegenci byli chętni do odpowiadania na wszystkie pytania. 
Po kursie przyszedł czas na test, gdzie odpowiedziałam na pytania teoretyczne oraz rozwiałam case study, w którym pozwoliłam popuścić wodze wyobraźni z wykorzystaniem zdobytej wiedzy. Dzięki temu wszystkiemu otrzymałam certyfikat.
Jeszcze później udało mi się trafić na dwudniowe szkolenia do Warszawy, gdzie mogłam poszerzyć swoją wiedzę teoretyczną oraz co ważniejsze wykorzystać ją praktycznie! W trakcie tych zajęć tworzyliśmy własne reklamy w AdWordsie, a nawet zaprojektowaliśmy własne kampanie reklamowe dla startującej na rynku firmy. Pomijając zdobytą wiedzę, miałam okazję poznać ambitnych i ciekawych studentów, którzy z entuzjazmem podchodzili do pracy. Zwieńczeniem była możliwość zawarcia kontaktów bardziej biznesowych, które pozwalają mi na dalszy rozwój w tej dziedzinie.


Dzięki Internetowym Rewolucjom udało mi się zdobyć wiedzę z dziedziny e-commerce, AdWords, SEO, SEM, prowadzenia kampanii reklamowej na Facebooku oraz wielu innych! Teraz pojęcia jak "click rate", "UX" czy "PPC" nie są mi obce i nie brzmią tak przerażająco, jak z początku mi się wydawało. Również dzięki tym warsztatom odnalazłam kolejną możliwość przyszłej pracy. Teraz nie rozważam już jedynie pracy w gazecie albo jako copywriter, ale zaczęłam też myśleć o wykorzystywaniu nowych mediów oraz internetu jako interesującego miejsca pracy.


Wierzę, że uczestnictwo w Internetowych Rewolucjach w przyszłości okaże się pomocne zarówno w mojej dalszej edukacji, jak i w poszukiwaniu pracy. Już teraz wspominam to jako naprawdę fajne przeżycie, które polecam wszystkim zainteresowanym. Dlatego jeżeli ktoś z was chciałby się zaangażować, to poniżej znajdziecie parę informacji technicznych związanych z tym przedsięwzięciem:

Ekipa Internetowych Rewolucji przeprowadzi całodniowe warsztaty na następujących uczelniach:
  • 3 listopada od godziny 9:00 w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie
  • 7 listopada od godziny 9:00 na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu
  • 17 listopada od godziny 9:00 na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie
  • 18 listopada od godziny 9:00 na Uniwersytecie SWPS w Warszawie
  • 21 listopada od godziny 9:00 na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach

Więcej informacji znajdziecie w poniższym linku. To tutaj możecie zarejestrować się na wybrane szkolenia całodniowe lub wybrać opcję godzinnych szkoleń na jednej z wymienionych na liście uczelni w Polsce.

A jeżeli nie macie możliwości stawić się na całodniowym kursie (albo jesteście zainteresowani zajęciami mimo że jeszcze nie studiujecie), to możecie podjąć się kursu online! Klikając w poniższy link zostaniecie przeniesieni do strony, gdzie po dokonaniu rejestracji oraz przerobieniu wszystkich lekcji możecie zdobyć certyfikat od Google.

Na sam koniec nie pozostaje mi nic innego, niż zachęcić was do wzięcia udziału w Internetowych Rewolucjach. Są to zajęcia, które umożliwią wam odkrycie nowych możliwości w świecie Internetu, poznanie interesujących ludzi oraz zdobycie certyfikat, który wzbogaci wasze CV. Nie czekajcie i zarejestrujcie się do programu już dziś!

6 komentarzy:

  1. Uczyłam się marketingu przez dwa lata w moim technikum to jest naprawdę super sprawa, więc cieszę się, że wzięłaś udział w tym programie. Mogłaś zobaczyć, jak to jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda :D Dość interesujący temat!

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że jest coś takiego jak internetowy marketing. To znaczy wiedziałam, że kiedy oglądam na YT makijaże, to na fb zaraz pojawia mi się milion stron "do polubienia" właśnie z makijażem związanych.
    Nie wiążę swojej przyszłości z e-marketingiem, ale fajnie byłoby się czegoś dowiedzieć. ;) Oczywiście Łódź jest wiecznie pomijana przy jakichkolwiek ciekawych kursach :/ A online to już nie to samo, niestety.
    Mam nadzieję, że kiedyś cywilizacja dotrze i co ciemnej, średniowiecznej Łodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo to polecam Ci ten kurs online, nie jest suchy jakby się wydawało, każda lekcja zawiera filmiki, testy sprawdzające i skrypty z których można sobie doczytać, więc jest naprawdę fajny. No i możesz go rozwiązać w dowolnym czasie, bez rygoru "tylko w jeden dzień". A potem dostajesz na konie certyfikat od Google'a, więc jeszcze się zastanów! :D

      Usuń
  3. Zrobiłam niedawno ten kurs, ale dla mnie akurat był nudny, bo ja to wszystko umiałam :D Ale kto by pogardził certyfikacikiem od Google :) Zwłaszcza, jak można go zrobić w dwa dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale zawsze warto to zrobić, nawet jeżeli się wszystko już wiedziało :D Gratuluję.

      Usuń

Szablon wykonany przez prudence.